Budzik zadzownił rózwno o 9:30 . Wstałam , pościelałam łóżko , ubrałam się i zeszłam na dół.Wraz z moimi krokami zadzwoniła Asia , wiedziałam że to ona ponieważ dzwoni bardzo chatakterystycznie.Asia to moja najlepsza przyjaciółka , jak zawsze pszyszła po mnie rano a szczególnie ważne jest to że są wakacje , a więc miałyśmy dla siebie bardzo dużo czasu . Wpuściłam Asię i jak szalona wpadła do salonu.
-Ala!słuchaj! IDZIEMY NA KONCERT!
-Co!? - powiedziałam - jaki ? kogo? gdzie ? kiedy ?
-No porostu nie uwierzysz !Zdobyłam dwa bilety na koncert BVB!!! - I właśnie w tej chwili zaczęłam piszczeć ze szczęścia. (BVB - Black Viel Brides to nasz ulubiony zespół)
-O mój Boże!Asia!KOCHAM CIĘ!!!-uściskałam ją jak mocno umiałam , a nie był to zbyt mocny uścisk , bo nie zjadłam śniadania.Poszłam do kuchni i zagrzałam mleko.Wzięłam płatki , łyżkę i poszłam do salonu.Asia opowidziała mi gdzie odbędzie się koncert , co mnie trochę zaniepokoiło .Powiedziała że koncert jest w Łodzi i że potrzebujemy auta , bo z Tomaszowa do Łodzi na pieszo nie pójdziemy.Moja mama ma jedynie auto , rodzice Asi wyjechali i teraz mieszka u babci.Ja mieszkam sama z mamą . Tata zginął , mama nie powiedziała mi w jaki sposób.Włanie kończyłam śniadanie gdy zadzwonił telefon . Szybko podbiegłam do komórki i w słuchawce usłyszałam bardzo niski , smutny głos.
-Dzień dobry , czy rozmawiam z Alicją Biersacką ? - odezwał się tajemniczy głos.
-Tak to ja, o co chodzi? - spytałam się.
-Przykro mi ale , ... twoja mam nie żyje. - i w tej chwili serce przestało mi bić.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz